Prawie Magdalenka – konflikt z prawem

Wydaję mi się, że komentować tego nie trzeba. Chciałbym jednak sprostować całą sprawę. Gdy 7 grudnia 2007 roku zapukali do naszego mieszkania policjanci, nie było to spowodowane zgłoszeniem przypadkowych przechodniów. Dzień wcześniej Tomasz M. odebrał przesyłkę, w której znajdowała się replika Karabinu widocznego na zdjęciu powyżej. Tomasz M. był tak zauroczony repliką, że postanowił nie opuszczać jej na moment (możecie mi wierzyć, zabrał ją nawet do kąpieli). Wszystko byłoby dobrze gdyby podczas wieczornej libacji alkoholowej, Tomasz M. nie został wylosowany do odebrania alkoholu od taksówkarza. Tym razem Tomasz M. również nie zamierzał zostawić repliki bez opieki, więc postanowiłem pójść z nim. W momencie gdy kierowca oznajmił, że kupił mniejszą butelkę wódki Tomasz zdjął karabin z ramienia i przeładował na oczach kierowcy. Po otrzymaniu pieniędzy za usługę taksówkarz pospiesznie odjechał w swoim kierunku a my wróciliśmy do mieszkania. Rano obudzili nas panowie w czarnych mundurach, uzbrojeni w pistolety maszynowe Glauberyt i kulturalnie w kajdankach odprowadzili nas do swoich samochodów. Widok jaki wówczas ujrzałem na długo pozostanie w mojej pamięci, siedem radiowozów policji, dwie karetki pogotowia ratunkowego i wóz strażacki z podstawioną drabiną pod nasze okno. Ulica była cała niebieska od sygnałów błyskowych, kilkunastu policjantów z wymierzoną w nas bronią, tego nie da się zapomnieć. Chyba nikt nie pozazdrości takiego poranka… Jak powiedział J.Sroka z giżyckiej policji, cała ta historia mogła mieć o wiele tragiczniejszy finał. Pamiętajcie, że repliki ASG są łudząco podobne do swoich ostrych odpowiedników, zwykły przechodzeń nie rozróżni repliki od ostrej wersji a znakomita większość nie ma nawet pojęcia o takim sporcie jak ASG. Zawsze zabezpieczajcie swoje maleństwa, zamykajcie je w pokrowcach, nie wystawiajcie na podziw. Przestrzegam przed tego rodzaju zachowaniem i pamiętajcie, że karabin nie jest cenniejszy od wolności
Grudzień 13, 2009 @ 13:59
no, kolega głupio zrobił z tym kałaszem. w sumie to jego wina, że tak się stało. policja zrobiła to, co musiała. pozdrawiam